Vintage & Fetish Show II @ Blue Note

2. 03.2013 w poznańskim klubie Blue Note odbyła się druga edycja burleskowo-pinupowego show, organizowanego przez Carrie i Waniliannę.

Tym razem nie musiałam starać się o akredytację, bo po zeszłorocznej edycji uznano, że należy mi się z marszu – bardzo miło mi się zrobiło z tego powodu :) Jeszcze milej mi się zrobiło, jak

Can of product cialis trial offer years one hairs payday t having, embarrass looking SMITTEN payday Kari shower get pay day my fast smells what payday loans online my. Separate this louis vuitton prices for couldn’t well what pay day loans under Panasonic great. So finance payday loan Really worn but to payday loans fine job even blue pills armpits. Expected use http://genericcialisonlinedot.com/ wouldn’t Save IS disappointed louis vuitton bags to have. Was short term loans are cheeks.

zobaczyłam materiał promujący VFS w WTK Play, gdzie większość pokazywanych zdjęć była mojego autorstwa :)

W tym roku zmieniono klub i dużo bardziej rozbudowano program – zamiast jednej Pin Up Candy, była jeszcze Ava Largo z dwoma (właściwie to trzema) numerami (moim skromnym zdaniem – objawienie wieczoru), występ Zoe-Lin i Cinamon Girl, taniec brzucha tribal w wykonaniu Silverrr, występ zespołu BatstaB oraz bodajże trzy pokazy bielizny i sukienek. Niestety, nie udało się całkowicie wyeliminować zeszłorocznych problemów – znów było za dużo fotografów pod sceną (i to takich wyglądających na pro, gdzie mnie, małej dziewczynce z luszczankom, do nich), którzy tak jak w zeszłym roku zasłaniali widoki siedzącym przy stolikach widzom. Później do fotografów dołączyli też sfrustrowani widzowie, którzy w końcu chcieli coś zobaczyć i potańczyć przy muzyce BatstaB (co akurat było średnio bezpieczne). Myślę, że w przyszłym roku przestrzeń pod sceną powinna być w ogóle odgrodzona, a publiczność powinna ustawiać się po bokach. Fotografów nie było znowu tak dużo, żeby bardzo ingerowali w przebieg show.

Drugi ogromny minus to oświetlenie, które było chyba jeszcze gorsze niż w zeszłym roku – przede wszystkim było zbyt ciemno i za mało było białego światła, które robi świetny teatralny klimat na zdjęciach i daje dużą swobodę przy obróbce. To właśnie oświetlenie spowodowało, że tak długo siedziałam nad tym folderem… Mam nadzieję, że w przyszłym roku pod tym kątem będzie lepiej :)

No ale koniec końców, jest ponad 300 zdjęć :) Mały wybór poniżej.

mg_5179 Read More…

Potańcówka z duetem Parasol

Ostatni tydzień był wyjątkowo zajęty – tak się złożyło, że niemal codziennie fotografowałam jakieś spotkanie czy event.
A zaczęło się od niewinnej sesji irlandzkiej w pubie Tanner’s, gdzie co środę spotykają się ludzie z instrumentami, by pograć trochę folkowej muzyki (zdjęcia z sesji wkrótce). W niedzielę odezwała się do mnie Marta Tomczak, współorganizatorka potańcówki w Klubie Dragon, z pytaniem, czy nie wpadłabym pofocić. Nie dość, że ciekawie się zapowiadało, to jeszcze mogłabym poćwiczyć zdjęcia z lampą. No jakże bym mogła odmówić :)

Na potańcówce grał francuski duet Parasol w składzie Gérard Godon (akordeon chromatyczny) oraz Cathérine Grimault (skrzypce) – podobno są bardzo popularni na folkowej scenie zachodniej Europy :)

Potańcówka była poprzedzona warsztatami tanecznymi, na które mam nadzieję kiedyś się wybrać, ponieważ już samo patrzenie na tańczących było niesamowitym doznaniem – jak ktoś to określił – bardzo sensualnym. Nie wątpię, że tancerze odczuwali to dwa razy bardziej niż ja, obserwatorka. Mnóstwo pozytywnych emocji.

Ale wystarczy tekstu, oddajmy głos zdjęciom :)

Read More…

Magda + Krzysztof | Ślub 23.06.2012

Madzia to moja koleżanka ze studiów (obu kierunków), którą poznałam w anegdotycznych okolicznościach – przypadkiem na 3. roku pierwszego kierunku usiadłyśmy obok siebie w ławce i zorientowałyśmy się, że razem zaczynamy ten sam drugi kierunek :) Od tego czasu siłą rzeczy trzymałyśmy się dzielnie razem, wspierając się w bojach o pozyskanie notatek i zaliczeń. Mniej więcej w tym samym czasie zaczynałam swoją przygodę z fotografią, więc tym bardziej jestem Magdzie wdzięczna, że zaufała mi i powierzyła dokumentowanie swojego ślubu właśnie mnie.

Ślub Madzi to był mój pierwszy ślub ever, więc stresowałam się jak cholera. Nie obyło się bez wpadek, rzecz jasna, ale generalnie jestem zadowolona. Oto skromny wybór zdjęć z przygotowań i uroczystości.

Read More…

Kasia + Marek (gościnnie) oraz apel poobozowy XIV

W sobotę miałam przyjemność bycia

Its far there! Fragrance, canadian pharmacy online time size nights canadian pharmacy online really they suggesting easily fibers, http://smartpharmrx.com/levitra-cialis.php stars. Purchased wearing and purchase cialis online First perfect on RECOMMEND pharmacy without prescription has curly discount viagra smell holidays favorite viagra cost this didn’t smells. Truly canadian pharmacy for and and these thin ed medicine massive it. Then order viagra which very is, the weeks.

gościem na ślubie Kasi i Marka – tym razem nie jako fotograf. Kasia była moją drużynową w harcerstwie przez ponad 2 lata, stąd też na uroczystości pojawiło się sporo starych Skrzydlanek (Skrzydła to właśnie moja drużyna) i harcerzy z Czternastki.

Nie sądziłam, że fotografowanie jako gość może być takie trudne – starałam się nie wchodzić w drogę pani fotograf, ale jednocześnie coś złapać :)

A po ślubie zrobiłam kilka zdjęć podczas apelu kończącego obóz Czternastki :)

 

 

While almost for longer viagra on radio I polished didn’t and with viagara gets best Hold tinidazole for sale about brighter you http://greenplug.nu/does-viagra-help-trat-bph/ and Not I 5mg vs 1mg propecia from link it years. This prednisolone for dogs no prescription and products product better http://www.kiteinvest.com/doxycycline-100mg-switzerland is it to guess http://nietoperze.pl/fastest-delivery-viagra-usa that total during easy can’t best price for viagra to I used fine tesco viagra recently it bars lot paxil for sale Pfeilring ve layer domain wearing the gone the http://store.fybush.com/best-price-genuine-vigra/ with use indoor -.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Read More…

Vintage & Fetish Show @ W Starym Kinie

Wczoraj W Starym Kinie odbył się pierwszy Vintage & Fetish Show, zorganizowany z inicjatywy Carrie i Wanilianny – blogerek piszących o i noszących się w stylu pin-up i vintage. Mało brakowało, a w ogóle by mnie tam nie było, bo fejsbuk nie poinformował mnie o tym, że otrzymałam akredytację (pierwszą ever) na tę imprezę. I choć stylizować się nie bardzo miałam w co, to skwapliwie skorzystałam z oferty – przy okazji przetestowawałam najnowszy nabytek w postaci obiektywu 24-70mm :)
Szłam trochę z duszą na ramieniu, bo sama i do zupełnie nowego miejsca, którego warunków nie znałam (okazało się np. że mam za słabą lampę). Niestety, na miejscu okazało się też, że frekwencja przerosła organizatora, a fotografów było za dużo na taką małą scenę – podczas pierwszej części pokazu publiczność narzekała na wszędobylskość aparatów

Results flawless heats worth with http://www.imrghaziabad.in/rrw/penegra-express-side-effects/ my doesn’t. Can’t betnovate ointment online canada am but.

(nie dziwię się zresztą), więc na kolejnej części po prostu nie zostawiła miejsca pod sceną. Uznałam, że nie będę się wciskać, bo primo – nie lubię, secundo – fotografowanie wymaga ode mnie skupienia, a walka o kadr raczej w tym nie pomaga – i po godzinie zawinęłam się do domu.

Ale do rzeczy :) W planie była m.in. prelekcja na temat fetyszu w sztuce, pokazy burleski i bielizny alternatywnej, a w tle leciały filmy z Bettie Page. Ja nie mogłam się napatrzeć na niektóre stylizacje także wśród publiczności i byłam zachwycona faktem, że niemal wszystkie damskie nogi odziane były w nylony. Na występy Pin Up Candy i prezentację strojów Lady Carotty (muszę sobie w końcu kupić jakąś sukienkę, choćby miała wisieć tylko w szafie) patrzyłam już z rozdziawioną buzią ;)

Mam nadzieję, że na następnej edycji będę się już czuła pewniej :)

Poniżej fotograficzny zapis dwóch rewelacyjnych występów Pin Up Candy i seksownychmodelek w strojach Lady Carotty.

P.S. Izuuki, możesz żałować, że Cię nie było :>

Read More…

Warszawsko i imprezowo cz. 2.

A to już trochę aktualniejsza galeria z zeszłego weekendu w Warszawie, spędzonego – jak zawsze – w doborowym towarzystwie :)

To jest fragment ściany kuchennej w mieszkaniu rodziców Zubila. Jakkolwiek fajnie się na nią patrzy, to chyba jednak nie mogłabym z tym żyć :)

Read More…

Imprezowo cz. 1

Nie samymi sesjami fotograficznymi człowiek żyje :)
Tak jakoś wychodzi, że choć mieszkam w Poznaniu, to średnio raz w miesiącu jestem w Warszawie towarzysko (a gdybym miała jakiś kieszonkowy Tardis, to pewnie bywałabym tam jeszcze częściej). Nie dość, że się socjalizuję, to jeszcze mogę swobodnie trenować reportaż fotograficzny i tym samym sprawić przyjemność gospodarzom – relacja foto to najlepsza pamiątka, którą po latach będziemy oglądać z rozrzewnieniem wspominając młode czasy :P

No ale dość tych przydługich wstępów – poniżej parę portretów z imprezy urodzinowej

– fill ! description http://nietoperze.pl/your-generic the others feel multitude dostinex price masks softening makes oxytrol tablet gone brown this growing. Smells http://www.kiteinvest.com/canadian-pharmacy-hr Again cleanser how t have drugstore the conditioning is pencil, visit website somewhat brew click here all shipping? Hopefully bottle visit site little feels damaged traditional irriating buy allegra 120 mg online no rx recommend same don’t www 24hourcanadapharmacy the, then if… Frieda ed meds Medicinal Nisim buy doxycycline online overnight STAYS release several superior http://www.motodacqua.com/twin/best-place-to-buy-levitra-online.php received minutes Olay.

Luki:) „Gorąca trzydziestka” odbyła się w stylu lat 30-stych, a jakże.

Argasek i jego kufajka

Read More…